1602: kiedy udział w biznesie stał się rynkiem — VOC i narodziny nowoczesnej akcji

Akcje, spółki i handel udziałami nie narodziły się jednego dnia. VOC połączyła jednak wielki kapitał wielu inwestorów, przenoszalne udziały, rozdzielenie właściciela od zarządzającego i aktywny rynek wtórny — jednocześnie będąc kolonialnym przedsiębiorstwem z monopolem, armią i prawem prowadzenia wojny.

28 sierpnia 202620 min czytaniaRedakcja Follow The Logic

3 fakty1 interpretacje8 źródła

Materiał edukacyjny. Nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani indywidualnej porady finansowej.

W poprzednim artykule zostawiliśmy inwestorów z nierozwiązanym problemem. Ludzie od setek lat potrafili pożyczać pieniądze, finansować wyprawy, dzielić się zyskiem, handlować długiem i łączyć kapitał kilku osób. Ale większość przedsięwzięć nadal miała określony koniec. Finansujesz wyprawę. Statek wraca. Towary są sprzedane. Kapitał i zysk są rozliczane. Jeżeli chcesz zrobić następną wyprawę — zaczynasz finansowanie od nowa. To działa przy jednym statku. Gorzej, gdy potrzebujesz dziesiątek statków, tysięcy ludzi, magazynów, portów, administracji, uzbrojenia i kapitału zamrożonego przez wiele lat.

Legenda oznaczeń

  • Fakt
  • Twierdzenie
  • Interpretacja
  • Niepewność
  • Alternatywne wyjaśnienie

01Najpierw nie było jednej VOC

Pod koniec XVI wieku holenderscy kupcy organizowali ekspedycje do Azji poprzez tzw. voorcompagnieën — poprzedniczki VOC. Grupa inwestorów zbierała pieniądze na konkretną wyprawę. Statki płynęły do Azji, wracały, towary sprzedawano, a kapitał i zysk rozdzielano. Kolejna wyprawa wymagała nowego finansowania. Holenderskie Archiwum Narodowe opisuje, że przed powstaniem VOC kapitał zbierano osobno dla kolejnych ekspedycji i po ich zakończeniu zwracano inwestorom wraz z udziałem w zysku.

Problemem była też konkurencja pomiędzy samymi holenderskimi kompaniami: mogły wzajemnie podbijać ceny zakupu w Azji i obniżać ceny sprzedaży w Europe. Republika prowadziła ponadto wojnę z Hiszpanią, a Portugalia była związana z hiszpańską koroną. Handel z Azją był więc nie tylko biznesem, ale również geopolityką.

0220 marca 1602

FaktStany Generalne Republiki Niderlandów łączą dotychczasowe kompanie. Powstaje Vereenigde Oostindische Compagnie — Holenderska Kompania Wschodnioindyjska, VOC. Państwo nadaje jej 21-letni monopol na holenderski handel w ogromnym obszarze na wschód od Przylądka Dobrej Nadziei i poprzez Cieśninę Magellana.

03Firma, która mogła prowadzić wojnę

VOC mogła w imieniu Republiki zawierać traktaty z zagranicznymi władcami, budować fortyfikacje, utrzymywać żołnierzy i prowadzić działania wojenne. Nie była zwykłą spółką działającą wyłącznie na wolnym rynku. Posiadała nadany przez państwo monopol i możliwość egzekwowania go siłą. Gdy później patrzymy na wyniki finansowe VOC, nie możemy oddzielić ich od politycznej i militarnej władzy, którą otrzymała.

04Teraz potrzebne są pieniądze

Monopol nie buduje statku i nie płaci marynarzom. VOC potrzebowała ogromnego kapitału. Otworzono możliwość uczestniczenia w kapitale firmy szerokiej grupie inwestorów. Badania wskazują, że zebrano około 6 424 588 guldenów. Ważniejsze od samej kwoty było to, co inwestor otrzymywał w zamian.

05Co właściwie kupowałeś?

Nie jedną wyprawę, konkretny statek czy skrzynię pieprzu. Wpłacałeś kapitał do przedsiębiorstwa. Twoje prawo było proporcjonalne do wniesionego kapitału. Ekonomicznie zaczyna pojawiać się coś bardzo podobnego do udziału w spółce. Zamiast „finansuję statek i rozliczamy się po powrocie”, inwestor posiada część przedsiębiorstwa, które może wysyłać wiele statków przez wiele lat.

06Pierwsza VOC nie była jeszcze idealną współczesną korporacją

Popularne zdanie „w 1602 roku wynaleziono współczesną spółkę akcyjną dokładnie taką jak dzisiaj” jest zbyt proste. Pierwotnie kapitał VOC nie miał być wieczny. Miał być związany z firmą przez dziesięć lat, po czym planowano rozliczenie. W praktyce handel w Azji był kapitałochłonny, statki i infrastruktura były daleko, a pieniądze stale potrzebne. Kapitał nie został po prostu zwrócony w 1612 roku i przedsiębiorstwo zaczęło funkcjonować z coraz bardziej trwałym kapitałem. Wiele cech nowoczesnej korporacji powstawało stopniowo: problem → rozwiązanie → kolejny problem → kolejna zmiana.

07Skoro pieniądze są zablokowane, dlaczego ktokolwiek miałby inwestować?

Jeżeli inwestor wpłaca kapitał na wiele lat, a po trzech latach potrzebuje gotówki, ma problem. Rozwiązaniem jest możliwość sprzedaży prawa do udziału komuś innemu. Firma nie musi oddawać inwestorowi pierwotnego kapitału. Inny inwestor kupuje jego udział.

08To jest moment, w którym rodzi się potęga rynku wtórnego

Przykład: Marta wpłaciła do VOC 1 000 guldenów. Po dwóch latach chce wyjść. Piotr uważa, że przyszłość firmy wygląda świetnie i płaci Marcie 1 200 guldenów za jej udział. VOC nie musi sprzedawać statku ani zwracać Marcie tysiąca. Zmienia się właściciel prawa. Marta wychodzi, Piotr wchodzi. Firma otrzymuje długoterminowy kapitał, inwestor — możliwość wcześniejszego wyjścia. Rynek wtórny godzi interes firmy potrzebującej stabilnego kapitału z potrzebą płynności inwestora.

09Współczesna giełda zaczyna wyglądać inaczej

InterpretacjaKiedy dziś kupujesz akcję Apple od innego inwestora, Apple zazwyczaj nie dostaje Twoich pieniędzy. Sprzedający dostaje Twoje pieniądze. Firma zachowuje kapitał pozyskany wcześniej. Mechanizm rynku wtórnego to nie tylko spekulacja ceną. To przede wszystkim płynność kapitału.

10Akcja początkowo nie wyglądała jak „akcja”

Prawo własności VOC było przede wszystkim rejestrowane w księgach kapitałowych firmy. Prowadzono zapisy udziałów, transferów i wypłat. Udział był przede wszystkim zapisem prawa. Dzisiaj większość inwestorów również nie posiada papierowych certyfikatów spółek — własność istnieje jako zapis w systemie depozytowym i na rachunku maklerskim.

11Handel zaczął się bardzo szybko

Przenoszalność udziałów stworzyła rynek. Udziały VOC zaczęły być przedmiotem handlu praktycznie od początku, a z czasem rozwinął się aktywny rynek wtórny w Amsterdamie. Inwestycja otrzymała cenę rynkową niezależną od pierwotnej wpłaty.

12Firma mówi jedno. Rynek może powiedzieć coś innego

Wpłaciłeś 1 000, ale udział może być dziś wart 800 albo 1 500. Cena zależy od oczekiwań: czy statki wrócą, jaki będzie ładunek, ceny przypraw, wojna, zarządzanie, dywidendy, informacje. Wartość inwestycji zaczyna zależeć nie tylko od tego, co firma zarobiła, ale od tego, czego rynek oczekuje od przyszłości.

13To właśnie dlatego cena akcji patrzy do przodu

Spółka może opublikować rekordowy zysk, a akcja spaść, jeżeli rynek oczekiwał jeszcze więcej albo spodziewa się gorszej przyszłości. Firma może dziś mieć stratę, a akcja rosnąć, jeżeli inwestorzy oczekują wielkich zysków za kilka lat. Mechanizm pojawia się wszędzie tam, gdzie można kupić dziś prawo do przyszłego wyniku i później sprzedać je komuś innemu.

14Gdzie właściwie handlowano?

Nie było ekranów ani od razu budynku „Stock Exchange”. Amsterdamscy kupcy spotykali się m.in. przy Nieuwebrug. Dopiero w 1611 roku Amsterdam otworzył specjalnie zbudowaną giełdę zaprojektowaną przez Hendricka de Keysera. Nie była to wyłącznie giełda akcji: handlowano towarami, organizowano fracht, ubezpieczano ładunki, uzyskiwano kredyt, dokonywano płatności i zdobywano informacje. Giełda była infrastrukturą handlu.

15Informacja staje się pieniądzem

Amsterdam około 1620. Statek płynie z Azji miesiącami. Kto pierwszy dowie się, że flota wraca, ładunek jest ogromny, port zdobyto albo statek zatonął, może posiadać informację wpływającą na cenę, zanim dowiedzą się inni. Giełda zaczyna handlować nie tylko kapitałem, ale oczekiwaniami dotyczącymi przyszłości.

16Czy akcjonariusz naprawdę posiadał firmę?

Tak, ale nie w prostym współczesnym sensie. Zarządzaniem zajmowali się dyrektorzy izb i centralna rada Heren XVII. Zwykli akcjonariusze mieli znacznie słabszą pozycję wobec dyrektorów niż sugeruje proste wyobrażenie „właściciel firmy”. Właściciel kapitału nie jest automatycznie osobą zarządzającą kapitałem.

17400 lat później nadal mamy ten sam problem

Drobny akcjonariusz współczesnej spółki formalnie jest współwłaścicielem, ale nie ustala codziennie strategii, wynagrodzenia CEO czy przejęć. Corporate governance nadal próbuje rozwiązać problem obecny już przy VOC: jak kontrolować ludzi zarządzających cudzym kapitałem?

18Pierwszy bunt akcjonariusza?

Isaac Le Maire był jednym z założycieli i dużych inwestorów VOC. Później popadł w konflikt z kierownictwem. Jego spory dotyczyły m.in. zarządzania i interesów akcjonariuszy i są analizowane jako bardzo wczesny konflikt między zarządem a dostawcami kapitału.

19A potem Le Maire zrobił coś jeszcze ciekawszego

FaktW 1609 roku uczestniczył w przedsięwzięciu grającym na spadek ceny akcji VOC — jednym z najwcześniejszych znanych przykładów zorganizowanego short sellingu na rynku akcji. W 1610 roku władze ograniczyły określone formy niezabezpieczonej krótkiej sprzedaży. Czterysta lat później regulatorzy nadal dyskutują, kiedy ograniczać short selling.

20Dywidenda mogła przyjść w pieprzu

W VOC część dystrybucji mogła następować w towarach — np. pieprzu czy przyprawach. Z dzisiejszej perspektywy brzmi to egzotycznie, ale wtedy towary były tym, co firma rzeczywiście przywoziła i sprzedawała.

21Zatrzymajmy romantyczną historię o narodzinach kapitalizmu

Można powiedzieć: Holendrzy stworzyli spółkę, zebrali kapitał, rozwinęli akcje i rynek finansowy. To prawda, ale nie cała. Trzeba zapytać: skąd pochodziły zyski? VOC handlowała wieloma towarami, ale posiadała też państwowy monopol i używała przemocy do budowania oraz ochrony pozycji handlowej.

22Banda, 1621

FaktWyspy Banda były kluczowe dla gałki muszkatołowej i kwiatu muszkatołowego. VOC chciała uzyskać monopol na handel. Mieszkańcy nie chcieli podporządkować całej sprzedaży holenderskiej kompanii. Konflikt zakończył się brutalną kampanią w 1621 roku pod dowództwem Jana Pieterszoona Coena. Holenderskie Archiwum Narodowe opisuje działania na Banda jako genocide, a ekspansję VOC jako opartą na przemocy, kolonizacji i pracy przymusowej. Mechanizm finansowy i sposób użycia zebranego kapitału to dwie różne rzeczy, ale Follow the Money musi podążać za pieniędzmi również tam, gdzie historia jest niewygodna.

23Państwo stworzyło prywatną firmę czy prywatna firma wykonywała zadania państwa?

VOC miała prywatnych inwestorów i dążyła do zysku, ale realizowała też strategiczne interesy Republiki. Państwo dawało monopol, firma prowadziła działania militarne, państwo korzystało z osłabiania Hiszpanii i Portugalii, a inwestorzy mogli korzystać z zysków systemu chronionego politycznie i militarnie. Badacze opisują VOC jako hybrydę organizacji prywatnej i publicznej.

24Idź za pieniądzem

  1. Państwo daje monopol i władzę → inwestorzy dostarczają kapitał → VOC kupuje statki, towary, infrastrukturę i uzbrojenie → handel i kontrola szlaków generują przychód → firma reinwestuje → akcjonariusz posiada prawo do części ekonomicznej wartości → rynek wtórny pozwala sprzedać to prawo → cena zaczyna reagować na oczekiwania dotyczące przyszłości. Powstaje rynek oczekiwań dotyczących wartości firmy.

25Inwestowanie zaczyna zmieniać się w trading

Pierwszy inwestor może myśleć: wpłacę pieniądze, firma będzie działać przez lata, dostanę część zysków. Ale skoro istnieje cena rynkowa, inny inwestor może pomyśleć: nie interesuje mnie, co będzie za 20 lat, sądzę, że za trzy miesiące udział będzie droższy. Trzeci uważa, że będzie tańszy. Jedno aktywo może więc służyć inwestowaniu długoterminowemu, inwestowaniu dla dochodu albo spekulacji na zmianie ceny. Dwie osoby mogą kupić tę samą akcję na 20 lat i 20 minut. Instrument jest ten sam. Ryzyko, horyzont i sposób podejmowania decyzji są inne. Dlatego nie istnieje jedna najlepsza strategia dla każdego inwestora.

26Co się nam mówi?

Cztery powtarzane skróty i dlaczego są za proste:

  1. Narracja 1: „VOC wynalazła akcje.” Za proste. Wcześniejsze przedsięwzięstwa znały wspólne finansowanie i udziały. Przełom VOC polegał na połączeniu dużej skali kapitału, wielu inwestorów, przenoszalności udziałów i rynku wtórnego.
  2. Narracja 2: „VOC była pierwszą współczesną korporacją.” Użyteczny skrót, ale wiele cech powstawało stopniowo, a VOC różniła się od dzisiejszej spółki.
  3. Narracja 3: „Holenderski sukces wynikał z wolnego rynku.” Tylko częściowo — VOC miała państwowy monopol i szerokie uprawnienia polityczno-militarne.
  4. Narracja 4: „Giełda powstała po to, żeby ludzie mogli spekulować.” Nie. Spekulacja pojawiła się szybko, ale handel udziałami rozwiązywał fundamentalny problem: firma potrzebowała długiego kapitału, inwestor potrzebował wyjścia.

27Czego może brakować w historii pierwszej akcji?

Akcja sama nie tworzy bogactwa. Dokument nie produkuje przypraw, ticker nie buduje statku, giełda nie tworzy zysku z powietrza. Za akcją musi istnieć przedsiębiorstwo, aktywa, ludzie, produkt, przychód albo oczekiwanie, że kiedyś powstaną. Rynek kapitałowy pozwala finansować przedsięwzięcie i rozdzielać prawa do jego przyszłej wartości pomiędzy wielu ludzi.

28Alternatywne spojrzenie — może największym wynalazkiem VOC wcale nie była akcja

Alternatywne wyjaśnienieMoże najważniejsze było to, że firma mogła myśleć długoterminowo, a inwestor nie musiał. Przedsiębiorstwo mogło zachowywać statki, forty, magazyny, ludzi i kapitał, a akcjonariusz mógł sprzedać udział. Rozdzielono horyzont życia firmy od horyzontu pojedynczego inwestora. Firma może istnieć 100 lat, a Ty posiadać ją trzy miesiące.

29Sprawdź sam / źródła

Zacznij od Nationaal Archief i dokumentu Octrooi voor de VOC (1602). Sprawdź datę, 21-letni monopol, obszar działania i uprawnienia. Potem sprawdź badania Gelderbloma, de Jonga i Jonkera nad latami 1602–1623 i zobacz, że nowoczesna konstrukcja VOC powstawała stopniowo. Następnie sprawdź historię Amsterdam Exchange oraz materiały Rijksmuseum o handlu, armii, kolonizacji i przemocy. Dopiero wtedy wróć do zdania „VOC była pierwszą wielką historią sukcesu rynku akcji” i zapytaj: sukcesu dla kogo?

30Ty decydujesz

VOC nie wynalazła potrzeby inwestowania, długu ani wspólnego finansowania. Nie stworzyła wszystkich cech współczesnej korporacji jednego dnia. Ale połączyła wielu inwestorów, duży wspólny kapitał, przedsiębiorstwo żyjące dłużej niż jedna wyprawa, rozdzielenie zarządzających od właścicieli kapitału, przenoszalne udziały i rynek wtórny. Kiedy udział dostał cenę, pojawiły się oczekiwania. A gdy ludzie zrozumieli, że mogą próbować zarabiać na zmianie ceny udziału, pojawiła się spekulacja.

Trzy pytania, z którymi Cię zostawiamy

  1. 01

    Czy wartość VOC wynikała przede wszystkim z przedsiębiorczości jej kupców — czy z monopolu i siły politycznej, którą otrzymała od państwa?

  2. 02

    Jeżeli możliwość sprzedaży akcji sprawia, że możesz opuścić inwestycję bez odbierania kapitału firmie, czy najważniejszym wynalazkiem giełdy jest możliwość zarabiania na cenie — czy płynność?

  3. 03

    Jeżeli dwie osoby kupują tę samą akcję, ale jedna planuje trzymać ją przez 20 lat, a druga przez godzinę, czy naprawdę wykonują tę samą inwestycję tylko dlatego, że posiadają ten sam instrument?

Masz źródło pokazujące ten temat z innej strony, widzisz błąd albo chcesz zakwestionować interpretację? hello@followthelogic.media

Źródła

Sprawdź sam
  1. 01

    Źródło

    Nationaal Archief — Octrooi voor de VOC (1602)

    nationaalarchief.nl

    Dokument założycielski VOC z datą, 21-letnim monopolem, obszarem działania i państwowymi uprawnieniami.

  2. 02

    Źródło

    Nationaal Archief — VOC 1602–1800

    nationaalarchief.nl

    Zasoby archiwalne i wprowadzenie do historii VOC.

  3. 03

    Źródło

    Rijksmuseum — The Dutch East India Company (VOC)

    rijksmuseum.nl

    Materiały muzealne o handlu, armii, kolonizacji i przemocy wokół VOC.

  4. 04

    Badanie

    Gelderblom, de Jong & Jonker — The Formative Years of the Modern Corporation: VOC, 1602–1623

    cambridge.org

    Badanie nad stopniowym kształtowaniem się nowoczesnej korporacji w VOC.

  5. 05

    Badanie

    Gelderblom & Jonker — Completing a Financial Revolution

    cambridge.org

    Badanie rozwoju rynku kapitałowego w Amsterdamie i finansowania handlu wschodnioindyjskiego.

  6. 06

    Badanie

    Lodewijk Petram — The World's First Stock Exchange

    jstor.org

    Książka o narodzinach amsterdamskiego rynku akcji.

  7. 07

    Źródło

    Stadsarchief Amsterdam — VOC share material

    amsterdam.nl

    Archiwalia dotyczące udziałów VOC, transferów i zapisów kapitałowych.

  8. 08

    Badanie

    Erasmus University Rotterdam — VOC governance / Isaac Le Maire research

    repub.eur.nl

    Badania nad wczesnym corporate governance, konfliktami akcjonariuszy i short sellingiem.

Czytaj dalej

1792: po co właściwie powstała giełda? Buttonwood Agreement, Wall Street i narodziny rynku w Ameryce

Giełda nie powstała dlatego, że ktoś uznał, że fajnie byłoby stworzyć miejsce do spekulowania cenami akcji. Powstała, ponieważ rosnący rynek miał bardzo przyziemne problemy: kupujący i sprzedający musieli się znaleźć, ustalić cenę, zaufać pośrednikowi i mieć pewność, że druga strona wykona transakcję. Historia Wall Street zaczyna się więc nie od ekranów i wykresów, lecz od długu młodego państwa, kryzysu zaufania i 24 brokerów próbujących ustalić zasady gry.

← Poprzednia część: Zanim istniała giełda — jak ludzie inwestowali, zanim wymyślono akcje?

LinkedInX

Czy ten tekst był pomocny?

Reakcja jest anonimowa — nie zbieramy imienia, adresu e-mail ani żadnych danych osobowych.

Newsletter Follow The Logic

Jedna analiza w każdy poniedziałek. Jedno wydarzenie rozłożone na fakty, twierdzenia i interpretacje — plus źródła do samodzielnej weryfikacji.

Bez sygnałów. Bez reklam. Bez codziennego spamu.

Zapisując się, prosisz o newsletter Follow The Logic wysyłany w każdy poniedziałek. Zapis wymaga potwierdzenia e-mailem. Możesz wypisać się w każdej chwili. Polityka prywatności